Po wyjątkowo barwnym opisie Artura naszej nowej etiopskiej kawy, chciałbym tym razem przybliżyć Wam nieco faktów o kolejnej nowości z wchodzącej do sprzedaży oferty. Mowa tu będzie o kostarykańskich ziarnach zebranych przez kooperatywę Coopedota RL. Swoją nazwę zawdzięcza ona miastu Santa Maria de Dota, wokół którego rozciągają się plantacje zrzeszonych farmerów. Jeśli mielibyśmy umiejscowić to na mapie Kostaryki, to obszar ten położony jest w kantonie Dota, który należy do prowincji San Jose, których to w całym kraju jest siedem. W kawowym świecie ten obszar znany jest pod popularną nazwą Tarrazu, jednak jest ona bardzo ogólnikowa i obejmuje bardzo rozległe tereny upraw kawowych.

Plantacje kooperatywy rozciągają się na malowniczych wzgórzach, co zapewnia odpowiednie gleby oraz warunki klimatyczne dla kawowców. Najniżej położone drzewka rosną na wysokości 1500 m n.p.m, natomiast górną granicą jest tutaj wysokość 1800 m n.p.m. Taka rozpiętość upraw oraz umiejscowienie powoduje, że owoce są zbierane wyłącznie ręcznie, co przekłada się na ich lepszą jakość. Aby zachować ich naturalny smak obrabiane są metodą mokrą lub też pośrednią metodą honey. Obecnie uprawiane są tam wyłącznie arabiki, głównie odmian Caturra i Catuai, i to właśnie te ziarna znajdują się w naszych paczkach. Warto jednak zauważyć, że od 2014 roku trwają tam prace nad produkcją odmiany Obata, która jest krzyżówką odmian Timor Hybrid [robusta] i Villa Sarchi [arabika]. Prawdopodobnie w przyszłym roku będzie można spróbować pierwszych udanych zbiorów tej odmiany. Co ciekawe, w tym roku zniesiono również obowiązujący od dawna rządowy zakaz uprawy czystej robusty w kraju, co może spowodować powstawanie kolejnych nowych odmian kawowców.

Członkowie CoopeDota dbają starannie o jakość produkowanego ziarna i widać to w ocenie sensorycznej. Ziarno zostało ocenione przez Q-Graderów SCA na 84,5 punkta co klasyfikuje je jako jakość speciality coffee. Dla nas to oznacza wyśmienity smak, w którym doszukamy się słodkich nut tropikalnych owoców jak guawa czy papaja, dojrzałych truskawek oraz karmelowej słodyczy. Całość wieńczy delikatny kwiatowo – owocowy aromat. Dzięki perfekcyjnej obróbce smaki te są bardzo czyste i łatwo ukazują się w filiżance zaparzonej kawy. Przekonajcie się o tym sami!

Autor: Krzysztof Bonda