W dzisiejszym wpisie chcielibyśmy przedstawić Państwu nasze kolejne kawowe propozycje. W nieustannym procesie wyszukiwania i selekcjonowania najciekawszych ziaren z całego świata mieliśmy przyjemność spróbować interesujących zbiorów pochodzących z Kamerunu. Długo analizowaliśmy ich smak i aromat zanim stwierdziliśmy, że to jest właśnie to, co chcielibyśmy Wam zaproponować. Zanim przejdziemy do samych ziaren, warto dowiedzieć się czegoś więcej o samym Kamerunie, gdyż jest to kraj mało znany w kawowym świecie, głównie dlatego, że uprawiane są tam przeciętnej jakości robusty.

Uprawy robusty dominują na całym środkowo-zachodnim wybrzeżu Afryki położonym wzdłuż Atlantyku oraz przy Zatoce Gwinejskiej. Kraje zajmujące się tutaj uprawą kawy są przeważnie bardzo ubogie, ze słabo rozwiniętą gospodarką, o bogatej, a zarazem trudnej przeszłości. Niegdysiejsze kolonie europejskie, które po latach wyzysku siłą wywalczyły niepodległość, nieustannie tocząc konflikty etniczne zarówno z sąsiadami, jak i pomiędzy własną ludnością. W takich warunkach powstał też Kamerun, który od 1884 roku był niemiecką kolonią, a po pierwszej wojnie światowej został podzielony pomiędzy Francję i Wielką Brytanię. Dopiero w 1960 roku francuska część odzyskała niepodległość stając się Republiką Kamerunu. Brytyjska część rok później, w wyniku plebiscytu wśród miejscowej ludności, została rozdzielona. 1/3 terenu, zamieszkana przez chrześcijan, została dołączona do istniejącej republiki, natomiast pozostałe 2/3, zamieszkane przez muzułmanów, przyłączono do Nigerii. Swoją nazwę kraj zawdzięcza pierwszym, portugalskim kolonialistom, którzy nazywali Rzeką Krewetek [Rio de Camar?es] jedną z kameruńskich rzek obfitującą właśnie w te skorupiaki.

W Kamerunie można wyróżnić pięć stref geograficznych i cztery strefy klimatyczne o bardzo zróżnicowanych warunkach klimatycznych. Przekłada się to na dużą różnorodność zarówno fauny, jak i flory. W turystycznym żargonie mówi się o tym kraju, że jest miniaturą Afryki. Na jego powierzchni występuje szerokie spektrum tego, co można znaleźć na całym kontynencie afrykańskim. Z tego wszystkiego nas jednak najbardziej interesuje wulkan Kamerun leżący nieopodal Zatoki Gwinejskiej oraz pasmo wzgórz rozciągające się na północny od niego. To właśnie tu znajdują się uprawy Arabik, rosnące na wulkanicznych glebach bogatych w składniki mineralne. Dodatkowym atutem jest wysokość płaskowyżu, która waha się między 1200 m.n.p.m, a 1700 m.n.pm. Najwyżej położone plantacje wokół wulkanicznego jeziora Oku rozciągają się pomiędzy 1800, a 2000 m.n.p.m co jest naprawdę dużą wysokością. Są to tereny bardzo aktywne sejsmicznie, co wiąże się z regularnymi erupcjami wulkanu Kamerun oraz innym nieprzyjemnymi sytuacjami. Jedną z nich było uwolnienie się pokładów dwutlenku węgla spod dna jeziora Nyos w 1986 roku. Olbrzymia ilość gazu wydostała się na powierzchnię rozlewając się po okolicznych dolinach powodując śmierć około 1800 osób oraz kilku tysięcy sztuk bydła. Niestety, nie był to odosobniony taki przypadek.

Wracając do upraw Arabiki, to tak jak wspomnieliśmy wcześniej, położone są właśnie w paśmie górskiego płaskowyżu na północnym zachodzie kraju. Jeszcze za czasów kolonialnych Niemcy sprowadzili tu słynną odmianę Java Blue Mountain, która rosnąc na jamajskich zboczach góry Blue Mountain, daje owoce o niesamowitym, szlachetnym smaku, dzięki czemu uchodzi za jedną z najdroższych kaw świata. Trzeba jednak mieć na uwadze, że warunki w Kamerunie są zupełnie inne i smak owoców też jest zgoła odmienny. Jednak zawsze są to kawy bardzo słodkie, mocno owocowe z przyjemną kwasowością charakterystyczną dla afrykańskich ziaren.

Do naszej oferty wyselekcjonowaliśmy dwie kawy. Pierwsza z nich pochodzi z upraw położonych wokół miasteczka Belo. Jest to wyjątkowe ziarno ze względu na fakt obróbki metodą fully washed. Ten sposób jest znacznie kosztowniejszy i wymaga użycia dużych ilości wody, która jest deficytowym towarem na terenach zachodniej i środkowej Afryki. Drzewka kawowców rosną na niewielkich, przydomowych plantacjach, gdzie jedna rodzina dostarcza maksymalnie kilka worków kawy. Zbiory od wszystkich rodzin trafiają do jednej stacji myjącej w miasteczku Belo, gdzie w basenach wodnych następuje pierwszy etap segregacji i odrzucane są owoce niedojrzałe i zdefektowane. Następnie te, które pomyślnie przeszły etap selekcji poddawane są kilkunastogodzinnej fermentacji. Potem mechanicznie są oczyszczane i suszone do odpowiedniej wilgotności na matach rozkładanych na ziemi. Daje to możliwość przykrycia podczas opadów deszczu oraz zapobiega pochłanianiu ziemnych aromatów przez ziarno. Dalej już pozostaje tylko zdjąć pergaminową otoczkę i ręcznie posortować ziarno wg wielkości. W naszych paczkach znajdą Państwo wyłącznie ziarna klasy A, czyli największe z możliwych.

Druga kawa, którą wybraliśmy to ziarna pochodzące z plantacji wokół miasteczka Santa. Uprawy wyglądają bardzo podobnie jak w poprzednim przypadku z tą różnicą, że tutaj obrabia się owoce w klasyczny, suchy sposób. Zbiory od kilku rodzin dostarczane są do jednej z mikrostacji suszących. Najpierw są oczywiście selekcjonowane, tak aby do procesu suszenia przeszły tylko dojrzałe, w pełni wartościowe owoce. Po wstępnym suszeniu półprodukt z kilku takich mikrostacji przewożony jest do kolejnych stacji zajmujących się finalnym suszeniem do odpowiedniej wilgotności oraz mechanicznym obrobieniu takich owoców z pergaminowej łuski.

Obie te kawy trafiają do Polski bezpośrednio z tychże stacji [Belo Area i Santa Area Cooperative Union] i są to tegoroczne, świeże zbiory. Dzięki temu mają pełnię owocowego smaku, który podkreślamy odpowiednim, jasnym paleniem. Finalnego produktu możecie spróbować w naszej kawiarni jako espresso oraz jako czarnej kawy przelewowej lub też kupić ziarno i domowym zaciszu przygotować napar taki jaki lubicie najbardziej.

Kamerun Belo oraz Kamerun Santa Kafejeto kawiarnia

Autor: Krzysztof Bonda