Gwatemalskie ziarna pojawiają się w naszej ofercie regularnie, gdyż są one ciekawym uzupełnieniem oferty pochodzącej z Ameryki Południowej. Z jednej strony mają w sobie dużo klasycznych smaków i aromatów, takich jak orzechy czy czekolada, które wszyscy znają i lubią. Z drugiej, łatwo tutaj o kawę o dużo bogatszym, bardziej owocowym smaku, która zadowoli bardziej wyszukane gusta. Ponadto, kawy z Gwatemali świetnie się sprawdzają zarówno w ciemniejszym paleniu pod espresso, jak też bardzo przyjemnie smakują zaparzone przelewowo w jaśniejszym paleniu. Ta uniwersalność sprawia, że większość renomowanych palarni posiada w swojej ofercie ziarno z Gwatemali.

My także staramy się mieć przynajmniej jedną kawę pochodzącą z tego kraju, starając się wyselekcjonować coś jak najbardziej interesującego. Nie inaczej jest w tym przypadku, gdzie ziarna pochodzą z niedużego regionu Atitlan. Położony jest on w administracyjnym departamencie Sololá, a nazwę swą zawdzięcza wulkanicznemu jezioru, które znajduje się u podnóży trzech wulkanów, z których jeden również nosi tą samą nazwę. Pomiędzy zboczami wulkanów Atitlan, Toliman i San Pedro rozciągają się plantacje należące do farmerów zrzeszonych w kooperatywie Fedecocagua. Zaczynają się one na wysokości 1350 m n.p.m, a najwyżej położone rośliny sięgają nawet 2000 m n.p.m. Takie umiejscowienie w połączeniu z bardzo żyzną, wulkaniczną glebą dają naprawdę korzystne warunki do uprawy kawowców. Nie należy jednak zapominać, że takie położenie to też duże ryzyko. Choć Atitlan jest uznany za wulkan aktywny, to od 1853 roku nie odnotowano żadnych erupcji. Natomiast wybuch wulkanu Fuego w czerwcu 2018 roku w regionie Acatenango pozbawił życia blisko 3 tysiące ludzi, w tym wielu farmerów oraz zniszczył wiele hektarów upraw kawowców. Warto docenić ciężką pracę farmerów, którzy starają się jak najlepiej zadbać o swoje uprawy. Wszystkie zbiory przeprowadzają ręcznie, starannie selekcjonując owoce, które natychmiastowo obrabiane są na mokro, co przekłada się na ich wyjątkowy smak. Następnie ziarna suszy się na wulkanicznych zboczach, dbając o zapewnienie właściwego, równomiernego procesu. Potem, z farm, ziarna w pergaminowej skórce trafiają do głównej stacji kooperatywy Fedecocagua w Palin, stolicy sąsiedniego departamentu. Tam są oceniane, klasyfikowane i przygotowywane do eksportu.

Dzięki starannemu przygotowaniu podczas każdego etapu produkcji ziarna te, mimo, że pochodzą aż z 4 odmian arabiki [Bourbon, Typica, Caturra, Catuai], to zostały sklasyfikowane wg SCA na 85 punktów. Starannie dobrany przez naszych roasterów profil palenia wydobywa z tych ziaren smaki słodkiej czekolady, delikatne orzeszki macadamia oraz owocowe akcenty z przewagą żółtych śliwek oraz moreli.

Autor: Krzysztof Bonda